<img height="1" width="1" src="https://www.facebook.com/tr?id=295310551269693&ev=PageView&noscript=1" />
08 Sty

Kiszonki dla zdrowia

Żywność probiotyczna, a szczególnie taka, którą możemy zrobić sami w domu, to dobrodziejstwo od natury. Kiszonki dostarczając nam żywych kultur bakteryjnych korzystnie wpływają na przewód pokarmowy i wzbogacają naszą florę bakteryjną. Są jednym z najlepszych naturalnych probiotyków, jednocześnie są tanie i łatwo dostępne.

Naturalna fermentacja

Kiszenie to najstarsza metoda konserwacji żywności. Polega na zalaniu warzyw solanką, przyprawieniu i ich szczelnym zamknięciu, by odciąć dostęp do tlenu. W wyniku fermentacji beztlenowej z cukrów zawartych w warzywach powstaje kwas mlekowy i niewielkie ilości kwasu octowego. Ponadto tworzy się także etanol, dwutlenek węgla, mannitol, glicerol, acetylocholina oraz inne związki mające wpływ na cechy smakowe i zapachowe ukwaszonych warzyw. Proces naturalnej fermentacji trwa około dwóch tygodni - nasze kiszonki trzeba monitorować, bo płyn lubi wyciekać ze słoików. W trakcie tego procesu obniża się pH środowiska kiszonki do około 4, a to powoduje zatrzymanie mikroflory gnilnej. Można też po tym czasie ostatecznie przerwać fermentację i kiszenie pasteryzując słoiki lub jeszcze lepiej przenieść je do zimnej piwnicy. Schłodzenie zabezpiecza kiszonkę przed dostaniem się powietrza i rozwojem pleśni.

 

Co dają nam kiszonki?

Kiszonki kojarzą się nam z ogórkami lub kapustą, bo to jest najpopularniejsze w naszym kraju. Kisić można też warzywa korzeniowe - marchewkę, pietruszkę, seler czy buraki i rzepę. Całkiem dobrze kiszenie znosi też papryka, patisony, kabaczki, cukinia, dynia i szparagi.

Świeże kiszonki zawierają znacznie więcej bakterii produkujących kwas mlekowy niż kefiry i jogurty. Kiszone warzywa są znakomitym źródłem witaminy B i C - w porównaniu do surowego odpowiednika mogą zawierać ich kilkakrotnie więcej. Są niskokaloryczne, bo w procesie kiszenia znaczna część cukrów przekształcana jest w kwas mlekowy. Dzięki dużej ilości błonnika zapobiegają zaparciom przyspieszając perystaltykę jelit.

Kiszonki to taka polska super żywność. A teraz warto zrobić jej duży zapas.

 

Jedna uwaga: W odbiorze konsumentów kiszenie i kwaszenie todwa różne procesy. Kiszenie uznawane jest lepsze i zdrowsze, a kwaszenie postrzegane jest jako proces sztucznie przyspieszony. Nie ma to poparcia w literaturze, bo obie nazwy oznaczają naturalną fermentację. Jeżeli producent chce przyspieszyć proces kiszenia może dodać niewielkie ilości kwasu octowego. Wtedy produkt powinien mieć adnotację, że jest utrwalany kwasem octowym.

Twój komentarz




Sprawdź swoje dane osobobowe Sprawdź swoje dane osobobowe
POKAŻ